Najtrudniejsze objawy choroby Alzheimera – jak sobie z nimi radzić? Cz. 2

Zapytałam grupę na Facebooku łączącą opiekunów osób cierpiących na alzheimera o to, jakie są ich zdaniem najtrudniejsze objawy choroby Alzheimera. Oto kolejna trójka (agresja, niechęć do kąpieli, uzależnienie od opiekuna) wraz z poradami. Pierwsza część materiału znajduje się tutaj.

Agresja słowna i fizyczna

Z moich obserwacji wynika, że agresja u chorego na alzheimera to jeden z najtrudniejszych objawów. Występuje u ok. 40 proc. chorych i częściej dotyczy mężczyzn. Na pewno, podobnie jak w przypadku innych objawów, warto pamiętać, że chory nie ma wpływu na swoje zachowanie, nie robi tego specjalnie. Nie ma też sensu odwoływanie się do przeszłości – to, że dana osoba przed chorobą była łagodna, nie wykazywała się agresją, nie oznacza, że taka będzie, chorując na alzheimera.

Są sytuacje, które niestety sprzyjają agresji u chorych na alzheimera, to m.in.:

  • zaburzenia w rytmie dnia chorego, np. jedzenie posiłku o innej porze niż to bywało dotychczas,
  • zmuszanie chorego do wykonywania czynności, których już nie jest w stanie wykonać lub wypominanie mu tego, podkreślanie, jak bardzo się zmienił,
  • zmęczenie,
  • ból,
  • brak poczucia bezpieczeństwa, np. spowodowanego remontem mieszkania (chory nie wie, gdzie się znajduje),
  • sposób komunikowania się z chorym – nie należy wytykać choremu jego problemów, popełnionych błędów, podnosić na niego głosu czy stawiać przed trudnymi dla niego wyborami (np. pytając go o to, co by dzisiaj zjadł na podwieczorek, lepiej dać mu do wyboru dwie opcje zamiast całego katalogu lub pytać ogólnie.

Jak sobie radzić z agresją?

Przede wszystkim warto zachować spokój i nie dać się ponieść emocjom. Agresja rodzi agresję. Jeśli chory jest agresywny i opiekun reaguje na to agresją, z pewnością chory szybko się nie uspokoi. W drugim kroku warto zastanowić się, co może być powodem agresji (patrz lista powyżej). Być może przyczyna jest „prosta” i można ją szybko wyeliminować, a w przyszłości pamiętać, by unikać jej występowania.

Reagując na agresję, nie należy zaskakiwać chorego gwałtownym pojawieniem się przy nim – to może go wystraszyć, a więc dodatkowo spotęgować agresję. Lepiej podejść do niego powoli, przodem, utrzymując stały kontakt wzrokowy. Unieruchamianie chorego to wyjście ostateczne i warto wówczas poprosić kogoś o pomoc, lepiej, by brały w tym udział przynajmniej dwie osoby. Zatem podchodzimy łagodnie, utrzymujemy kontakt wzrokowy i pochylamy się nad chorym. Warto dotknąć go, pogłaskać, okazać życzliwość i ciepło – zwiększa to szanse na podobną reakcję ze strony chorego.

I tutaj metoda dobrego słowa i ciepłej ręki potrafi zdziałać cuda. Następnie warto spróbować odwrócić uwagę chorego, zająć go czymś innym. Może jest coś, co w przeszłości go szybko uspokajało, np. muzyka? Na każdym ww. etapie pomaga myśl, że to wina choroby, że chory nie ma wpływu na swoje zachowanie, że jesteśmy tu po to, by mu pomóc, że wiele zależy od naszej reakcji.

Jeśli jednak mimo zastosowania powyższych wskazówek chory nadal jest agresywny, dochodzi wręcz do rękoczynów, warto skonsultować to z lekarzem, który może przepisać odpowiednie leki.

Z poradnika*: Czasem, gdy przez większość czasu osoba chora jest niespokojna, może pomóc stosowanie małych dawek leków. Leki jednak nie zastąpią potrzebnych zmian  w otoczeniu chorego ani właściwych reakcji opiekuna.


Alzheimer-sklep baner poziomy


Niechęć do higieny, kąpieli

Niektórym chorym pomaga rutyna – czasem warto spróbować kąpać chorego zawsze o tej samej porze i kolejno wykonywać te same czynności. Poza tym czas kąpieli nie musi oznaczać, że wybierzemy najpopularniejszą porę do kąpieli tj. wieczór, kiedy większość z nas przed spaniem idzie po prysznic czy wchodzi do wanny. Pora dnia nie jest ważna, choremu jest to obojętne. Warto więc wybrać porę dnia, kiedy chory jest komunikatywny i w dobrej formie, gdy jest większe prawdopodobieństwo, że wykonanie wszystkich czynności higienicznych pójdzie najsprawniej.

Niektórym chorym łatwiej jest „poddać się” kąpieli, gdy są informowani o tym, co po kolei będzie się działo. Ale nie zawsze tak jest, czasem uprzedzanie chorego może powodować, że coraz bardziej będzie on przerażony (warto pamiętać, że dla chorego kąpiel to często seria trudnych do wykonania, niekończących się czynności i stąd jego niepokój). Należy więc zorientować się, jak jest w danym przypadku.

Wielu chorych odbiera kąpiel jako „obdzieranie z godności” – stawiają opór, nie pozwalają się rozebrać, nie chcą wejść do wanny. W takim przypadku może zadziałać to, że kąpielą zajmie się ktoś, kogo chory po prostu lubi albo można spróbować przekonać go np. mówiąc, że „powinniśmy się wykąpać, ponieważ dziś/jutro pójdziemy do kościoła” (oczywiście jeśli chory jest osobą wierzącą i dotychczas na tym mu zależało). Takie informacje często mobilizują chorych.

Kąpiel nie musi być idealna

Można myć chorego fragmentami, na siedząco, na krześle… Dziś górną część ciała, jutro dolną… Czasami rodziny kładą chorego do wanny w ubraniach, bo dopiero jak chory poczuje mokrą odzież, to chce się rozebrać. Warto więc szukać rozwiązań, być może te sprawdzające się, są w zasięgu ręki. W trakcie kąpieli istotna może być również panująca atmosfera, otoczenie, które wpływa na poczucie bezpieczeństwa chorego. Czasem pomaga również zajęcie czymś chorego, danie mu do potrzymania np. pasty do zębów czy szamponu.

Z poradnika*: Bądź spokojny i opanowany, staraj się uprosić wszystkie czynności. Owiń chorego w szlafrok lub ręcznik i spróbuj umyć pod tym przykryciem. Zachęcaj chorego do kąpieli, staraj się postępować zgodnie z jego dawnymi nawykami upraszczaj całą operację. (…) Unikaj dyskusji z chorym, czy kąpiel jest potrzebna, czy nie.

Uzależnienie chorego od opiekuna

To trudny temat, bo często klucz tkwi w samym opiekunie.

Mimo wszystko warto starać się znaleźć czas dla siebie i szukać wsparcia u innych osób, zastępstwa. Nie jest to łatwe, ale warto spróbować, małymi krokami – najpierw wymieniać się na krótko, a później na dłużej. Nie ma ludzi niezastąpionych, nawet najcudowniejszego opiekuna może ktoś dobrze zastąpić. I powinien, bo opiekun zasługuje na odpoczynek, na chwilę dla siebie. Trzeba o tym pamiętać. To jedyny sposób na to, by choć na chwilę oderwać się od „cienia”, jakim często staje się chory. Nie ma nic w tym złego, to naturalna potrzeba i warto powalczyć o znalezienie rozwiązania.

Zdarza się, że to sami opiekunowie chcą wszystko robić samemu, nikogo nie dopuszczają do opieki nad chorym, choć takie propozycje otrzymują. Nie ma innego wyjścia – warto spróbować powalczyć ze sobą, przemyśleć podejmowanie przez siebie kroki, szukać rozwiązania.

Jeśli to początki opieki, nie zniewalajmy chorego od początku

Lepiej podtrzymywać u niego jeszcze zachowane umiejętności niż we wszystkim wyręczać (to tylko pozornie wygodne rozwiązanie). Od początku warto też szukać wsparcia w opiece wśród zaufanych osób i/lub np. skorzystać z usługi fachowej opiekunki. Czasem pomocna może być również rozmowa z psychologiem. Zarówno opiekunki, jak i psycholog dostępni są w naszym stowarzyszeniu (są to usługi bezpłatne przysługujące członkom stowarzyszenia, liczba godzin uzależniona jest od otrzymanych przez stowarzyszenie dotacji). Jeśli nie jesteś z Wielkopolski, zobacz, co oferują organizacje pozarządowe w okolicy (bazę organizacji znajdziesz tutaj).

Z poradnika*: Osoba z otępieniem nie potrafi nauczyć się, że kiedy wchodzisz do łazienki, po chwili z niej wyjdziesz. Dla jej przymglonego umysłu może to oznaczać, że zniknąłeś na zawsze. (…) Najważniejsze w tej sprawie jest to, byś nie zezwolił tym denerwującym zachowaniom na wyprowadzenie cię z równowagi. Musisz znaleźć pomocników, który zajmą się chorym, tak abyś mógł odpocząć (…). Stosowanie leków w celu opanowania takich zachowań rzadko przynosi efekty (…).

 

*Cytaty pochodzą z książki 36 godzin na dobę (N.M. Mace, P.V. Rabins, Medipage, Warszawa 2005), którą gorąco polecam.

Interesują Cię inne objawy? Szukasz porady? Możesz masz inne metody na radzenie sobie z ww. objawami? Daj znać w komentarzu pod wpisem lub na Facebooku.

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz