list do opiekuna - recenzja Agaty Blachowskiej

Recenzja książki “List do opiekuna” Ewy Orlińskiej

“List do opiekuna” to książka napisana przez polską specjalistkę, zawierająca historie polskich opiekunów osób z demencją. Uzupełnia lukę na rynku, o której nie zdawałam sobie wcześniej sprawy. Niewielka formatem, ale z wielkim sercem – koniecznie sprawdźcie dlaczego!

Mam być z Wami szczera? Będę. Moje pierwsze wrażenia na temat tej książki były raczej negatywne. Dziwny nieduży format, początek poświęcony krótkiemu opisaniu objawów demencji zamiast od razu treści nawiązujące do tytułu. A na dokładkę forma językowa, która mnie – osobę zawodowo zajmującą się tekstami, początkowo bardzo zraziła.

List do opiekuna - książka w środku

“List do opiekuna” to nietypowy przewodnik

Takie były moje pierwsze wrażenia. Im dalej zagłębiałam się w treść, tym bardziej się one zmieniały. Ale po kolei.

Opisy wybranych objawów otępienia okazały się krótkie i treściwe. Niby typowe dla poradników na ten temat – nic nowego, prawie wszędzie można to znaleźć, ale jednak – jak się później okazało – stanowiące dobry wstęp do drugiej części książki, czyli opowiadań opiekunów.

Format – doskonały do czytania “po kątach”! W autobusie, w kuchni podczas gotowania… Podejrzewam, że ta książka zmieści się nawet w tylnej kieszeni jeansów. Jeśli więc ma się tę minutkę na przeczytanie choć kilku stron (pozdrawiam wszystkich, którzy właśnie tak czytają książki), to raczej żadne miejsce nie będzie stanowić kłopotu.

Wreszcie druga część książki – ta zawierająca relacje opiekunów. Autorka książki Ewa Orlińska celowo uczyniła wszystko, by to, co usłyszała od opiekunów osób z demencją, zostało spisane, zamiast stanowiło wyłącznie inspirację do przygotowania treści książki. Całe szczęście, bo mam wrażenie, że to najcenniejszy element tej pozycji!

List do opiekuna - recenzja książki

“List do opiekuna” to książka, która przytula

Czytając relacje opiekunów, czujesz się jak na kawie z nimi – opowiadają ci, co ich spotkało, jak rozwijała się choroba, z czym musieli się zmierzyć, co się sprawdzało w opiece, a co było porażką. Na kogo mogli liczyć i jak się czuli, gdy naprawdę nikt nie chciał wyciągnąć w ich stronę pomocnej dłoni. Co dawało im nadzieję, a co pogłębiało depresję. Co czuli wobec siebie, swoich bliskich, a przede wszystkim podopiecznej/ego. Jak podchodzili do kwestii opieki w domu i instytucjonalnej…

W “Liście do opiekuna” nie ma dobrych i złych historii – każda jest niezwykła i bezcenna, bo prawdziwa. Zamykasz ostatnią stronę i masz wrażenie, że okładki “Listu do opiekuna” cię przytulają.

Gorąco więc polecam przewodnik Ewy Orlińskiej, która jest psycholożką i psychoterapeutką poznawczo-behawioralną na co dzień pracującą z seniorami. Myślę, że to pozycja szczególnie cenna teraz, gdy z powodu pandemii nie odbywają się grupy wsparcia dla opiekunów. Książka dostępna jest w Alzheimer-sklep

Pewnie również to chętnie przeczytasz:

Recenzja Ja, którą kiedyś znałam

Recenzja książki “Ja, którą kiedyś znałam” Wendy Mitchell

Mój inny dziadek opinia

Recenzja “Mój inny dziadek” Rolf Barth, Daniela Bunge (wyd. Kinderkulka)

List do A książka

Recenzja “Listy do A. Mieszka z nami alzheimer” Anny Sakowicz (wyd. Poradnika K)

Wygraj z alzheimerem - mała okładka

Wygraj z alzheimerem – recenzja książki, na którą czekasz!